Buff Diss

1
538

Przechadzając się ulicami miast, kolorowe graffiti nie zadziwia już tak jak kiedyś. Każdy graficiarz zdaje sobie również sprawę, że ten rodzaj street artu nie cieszy się akceptacją wśród stróżów prawa, głównie z powodu problemów z „usuwalnością”. Co zrobić jednak by graffiti było efektowne, a jednocześnie nie było rozumiane jako kolejny wyraz dewastacji mienia?

Pewien Australijczyk, uliczny artysta Buff Diss, postanowił swoją miłość do tradycyjnego graffiti przekształcić w coś, co w likwidacji jest dużo łatwiejsze niż farba. Swoje artystyczne wizje dosłownie przykleja na powierzchnie budynków i ulic, a robi to za pomocą najzwyklejszej taśmy.

Źródło: buffdiss.com

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ