Gigantyczna kaczka w Hongkongu

1
1112

Dlaczego konwencja artystyczna zakłada, że „rzeźba” ma stać w bezruchu, skoro może np. pływać? Szare, miejskie życie trzeba czasem urozmaicić, dodać odrobinę koloru, radości i zabawy. Z taką właśnie inicjatywą wyszedł holenderski artysta, Florentijn Hofman. Gigantyczna gumowa kaczka, która  2  maja wpłynęła do portu Victoria w Hongkongu, jest dziełem niebywale zachwycającym i upiększającym okolicę. Niecodzienną konstrukcję można podziwiać aż do 9 czerwca.

Żółte, pływające zwierzątko, które zawitało w Hongkongu ma 16,5 m wysokości i 19,2 m długości. Aby je napompować, potrzeba około pół godziny. Dzieło podróżuje po całym świecie już od 6 lat, przyciąga wielu turystów i cieszy się niebywałym zachwytem w ich oczach. Atrakcja przypomina zabawkę towarzyszącą dziecięcym kąpielom w wannie, jednak jak za sprawą czarów, małe kaczątko staje się nagle gigantycznym tworem. Celem artysty z kolei jest przekazanie społeczeństwu idei, że wszyscy ludzie są globalną jednością, ale dryfującą samotnie po niezmierzonym oceanie czyli życiu. Życiu, którego nie powinno się traktować statycznie, bo każda, nawet najmniejsza zmiana może sprawić, że zwyczajny dzień stanie się wartym zapamiętania.

Warto wspomnieć, że Florentijn Hofman jest twórcą całej serii gumowych gigantów. Konstrukcje wykorzystywane są w kampaniach reklamowych oraz stanowią jedyny w swoim rodzaju wyraz inwencji twórczej.

Zobacz również: Rzeźby w miseczkach

Źródło: huffingtonpost.com

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ