O, choinka! Historia społecznego sporu

0
524

W grudniu, w niemal każdym dużym mieście na świecie, w jego centralnym punkcie, staje zielone drzewko przyozdobione wspaniałymi bombkami i światełkami. To stały element bożonarodzeniowej tradycji. Tak jest i w tym roku.

Na oficjalnych inauguracjach jarmarków świątecznych czy też przy pierwszym zapaleniu lampek choinki, zjawiają się nie tylko ważni goście, artyści czy politycy, ale przede wszystkim tłumy mieszkańców. Czasem rada miejska lub inny organ odpowiedzialny za organizację takich wydarzeń decyduje o wybraniu mniej tradycyjnej choinki.

Rząd Belgii postanowił zainstalować na brukselskim rynku nietypowe drzewko, nazwane Abies Electronicus. Ta abstrakcyjna choinka różni się od naszego tradycyjnego jej wyobrażenia właściwie wszystkim – począwszy od geometrycznej bryły, przez niecodzienną iluminację świetlną, aż po muzykę wydobywającą się z niej. Ale na tym nie koniec. Na choinkę można się wspiąć i podziwiać z niej panoramę okolicy, mimo tego dzieło francuskiego zespołu 1024 Architecture nie wszystkim przypadło do gustu. Co więcej – blisko 25 tys. ludzi podpisało petycję online sprzeciwiającą się temu projektowi, odwołując się do wartości i tradycji miasta.

Radny Philippe Close powiedział BBC: „Chcieliśmy jedynie unowocześnić tę zimową przyjemność jaką niesie ze sobą jarmark bożonarodzeniowy, jak i poprawić ogólny obraz Brukseli.” Jednak dla niektórych debata, jaka wywiązała się wokół Abies Electronicus, tylko podkreśliła większe problemy społeczne związane z demografią kraju, co zaś często skutkuje zwiększeniem napięć politycznych.

Bianca Debaets z Flamandzkiej Demokratycznej Partii Chrześcijańskiej tłumaczyła reporterom, że radni dokonali takiego wyboru z uwagi na wyznawców religii innych niż chrześcijańska – aby nie czuli się urażeni kultywowaniem tradycji katolickiej, bez uwzględnienia ich preferencji. Na rynku oprócz nowoczesnej choinki znajduje się szopka bożonarodzeniowa, tradycyjny chrześcijański symbol – to inny argument wysuwany przez radnych.

Społeczeństwo jest zdecydowanie podzielone – część uważa, że Bruksela podeszła do sprawy innowacyjnie i oryginalnie, za co na pewno należy się pochwała. Druga strona z kolei twierdzi, że tradycja to tradycja i owa instalacja zupełnie nie pasuje do zabytkowego charakteru zabudowy rynku. Niektórym kojarzy się ona z budynkami kopalni, a inni są poirytowani wydobywającą się z niej muzyką.

Wszystko co nowe i inne budzi kontrowersje. Jednak z czasem głosy krytyki cichną i albo przyjmujemy argumenty tych, którzy forsowali daną koncepcję, albo przyzwyczajamy się do takiego stanu rzeczy. W skrajnych przypadkach, pod wpływem niezadowolenia społecznego, pomysł upada. Jak będzie w tym przypadku? Przekonamy się za rok, przy kolejnej instalacji świątecznego drzewka.

Zdjęcia: Geert Vanden Wijngaert, 1024architecture.net

ZOSTAW ODPOWIEDŹ