O odrodzeniu folku

0
637

Folk dojrzewa, z dnia na dzień staje się bardziej nowoczesny, klarowniejszy w formie i przede wszystkim bliższy współczesnemu człowiekowi. Nie tylko mieszkańcowi wsi kultywującemu rodzinne tradycje, ale także typowemu mieszczuchowi, który zamiast ślepo podążać za zachodnimi trendami, kieruje swoją uwagę na to, co w polskim designie jest jeszcze obszarem słabo zagospodarowanym. Doskonałym przykładem zmian następujących w temacie motywów ludowych jest marka Etno House.

Może właśnie udzielenie wsparcia interesującym, polskim projektom z tej dziedziny designu będzie jednym z czynników, którym będziemy kierować się w tzw. przedświątecznej gorączce zakupów? Na pewno warto zastanowić się nad wyborem takich prezentów. Krótki wywiad z Joanną Stachowską z Etno House powinien pokazać wam nowe oblicze ludowej sztuki użytkowej i zachęcić do bliższego zapoznania się z nowoczesnym folkiem.

Katarzyna Kwiecień: Czy projekty Etno House były już  wystawiane na jarmarkach świątecznych?

Joanna Stachowska: Etno House to młoda firma. Działamy na rynku od roku i w te święta po raz pierwszy bierzemy udział w jarmarku bożonarodzeniowym. Oczywiście w przyszłości chcielibyśmy wystawiać się również na jarmarkach świątecznych organizowanych w innych miastach, np. Krakowie, ale także za granicą – w Wiedniu, Berlinie, czyli tych miastach  które po prostu słyną z fantastycznych jarmarków bożonarodzeniowych.

A jak wrażenia? Jaka atmosfera panuje wśród sprzedawców?

Atmosfera świąt, luzu, bliskości. Czuć zbliżające się Boże Narodzenie, słychać kolędy. Jest wielu obcokrajowców, więc i różne języki. Wśród wystawców tworzy się też fajna atmosfera lokalnej społeczności.

Co przyciąga klientów do zakupów na takich jarmarkach?

Przede wszystkim produkty świąteczne i regionalne. Nie takie masowe, które można kupić w przeciętnym centrum handlowym. Są to produkty lokalne pochodzące z różnych regionów, nie tylko polskich, autentyczne, często sezonowe. Oczywiście zdarzają się również stoiska z produktami w słabym, niepasującymi do lokalnego kolorytu jarmarku, nad czym bardzo ubolewam. Na jarmarkach zagranicznych istnieje chyba większa spójność charakteru produktów.

Im bliżej świąt, tym częściej organizowane są różnego rodzaju targi, mody lub designu. Bierzecie w nich udział?

Tak, w Warszawie, ale również w innych miastach. Są to na ogół imprezy weekendowe, w okresie trzech, czterech tygodni przed Bożym Narodzeniem.

I wreszcie – w czym tkwi sekret sukcesu takiego odrodzonego w nowoczesnej formie folku?

Sekret i sukces tkwi w połączeniu tradycji z nowoczesnością. Przetwarzaniu tego, co tradycyjne w uproszczony, współczesny sposób, przy jednoczesnym zachowaniu oryginalnej ludowej kolorystyki. W łączeni nowych i starych materiałów lub wykorzystaniu tradycyjnych wzorów na nowoczesnych materiałach. W marce Etno House uproszczenie tradycyjnych motywów pozwoliło wydobyć ich najważniejsze elementy, a dzięki wyrazistej kolorystyce i artystycznej kresce  zyskały nowy, zabawny i lżejszy charakter.

Czy to nie jest tak, że Polacy, mimo dążenia do dorównania  nowoczesnym krajom zachodu, chcą zachować swoją tożsamość – coś co nas odróżnia od innych? Jednocześnie jednak przekazując ludowe motywy w nowej formie, tak aby  zachód się nimi zainteresował…

Tak, to prawda. Myślę, że możemy mówić tutaj o dwóch trendach. Wspomnianym przez panią dążeniu do zachowania własnej tożsamości narodowej, lokalnej, kultywowaniu tradycji, ale i o innym trendzie – o  dążeniu do indywidualizacji, o pokazywaniu swojej osobowości, przeciwstawianiu się masowości. A to wyraża się między innymi w unikaniu kupowania produktów banalnych, wytwarzanych na masową skalę i poszukiwaniu artykułów o wyraźnym charakterze, zarówno dla siebie, jak i na zindywidualizowany prezent dla rodziny lub przyjaciół.

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w dalszym zdobywaniu nie tylko polskiego, ale i zagranicznego rynku.

Dziękuję bardzo.

Zobacz wizytówkę Etno House na na Designsekcja.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ