Poeta światła i jego lampy

0
1166

Nazywany poetą światła, z pozornie błahego przedmiotu codziennego użytku, jakim jest żarówka, potrafi stworzyć dzieło sztuki. Od ponad 40 lat zaskakuje, intryguje i inspiruje, a jego kolejne lampy zyskują miano kultowych.

O kim mowa? O Ingo Maurerze – niemieckim projektancie, dla którego światło jest tworzywem sztuki, a oświetlenie – jej przejawem w codziennym życiu. Łączy prostotę z pomysłowością, bawi i zarazem skłania do refleksji. Podstawą wielu z jego prac jest zwykła żarówka, którą nazywa „doskonałym połączeniem poezji i technologii”. Wszystko zaczęło się od Bulb (1966 r.) – lampy stołowej, której klosz wygląda jak wielka żarówka. Ten minimalistyczny i nowoczesny projekt wzbudził wielką sensację i niemal od razu znalazł się w zbiorach nowojorskiego Museum of Modern Art.

Zobacz również: Nowości 2013 w 9design

Bulb, Ingo Maurer

Powstały w 1992 roku Lucellino stał się znakiem firmowym Maurera i zarazem ikoną designu. Ta dowcipna lampka stołowa (także kinkiet) jest mniejszą i skromniejszą wersją nadzwyczajnego żyrandola Birds Birds Birds. Jej nazwa to zabawna gra słów z języka włoskiego, gdzie ‚luce’ znaczy ‚światło’, a ‚ucellino’ – ptaszki. Lucellino to przede wszystkim obecna w (z pozoru tylko zwyczajnej) żarówce prostota, a zarazem charakterystyczny dla Maurera element zaskoczenia, przejawiający się w przyczepionych do żarówki, ręcznie kształtowanych skrzydełkach z gęsich piór.

 

Lucellino, Ingo Maurer

Kolejną spektakularną pracą Maurera jest zaprojektowany 1994 roku żyrandol Porca Miseria, będący swoistym hołdem dla piękna chwili, wyjątkową realizacją filmowej techniki slow-motion. Oglądany      z właściwej dla siebie perspektywy, zdaje się być eksplozją odłamków naczyń i sztućców, przez które finezyjnie przemykają promienie światła. Dzięki niemu mamy okazję przyjrzeć się „zdarzeniu”, które w naturalnych warunkach widzimy zaledwie kilka sekund.

Porca Miseria, Ingo Maurer

Projektem Ingo Maurera, który zyskał duży rozgłos, jest też fenomenalny żyrandol Zettel’z 5 (1997 r.), będący w istocie swoistą instalacją świetlną. Składa się on, oprócz źródeł światła, z różnej długości drucików, do których przyczepionych jest 40 pustych i 40 zadrukowanych karteczek. Lekko kołyszące się na delikatnych drucikach kartki dają efekt przepięknej gry światła i cienia. Puste kartki zapraszają do ich wypełnienia – dzięki temu każdy może uczestniczyć w powstawaniu dzieła sztuki użytkowej.  To właśnie m.in. nastawienie na interakcję sprawia, że „papierowy” żyrandol przyniósł Maurerowi komercyjny sukces.

Zettel’z 5 eksponowany w salonie 9design (ul. Jana Nowaka-Jeziorańskiego 7, Warszawa)

Nie sposób nie wspomnieć także o awangardowej Canned Light (2003 r.) – lampie wiszącej powstałej ze słynnej puszki po zupie pomidorowej Campbells. To oczywisty hołd złożony sztuce Warhola, gdzie prostota i banalność spotykają się z artyzmem.

Canned Light, Ingo Maurer

Niemiecki designer angażuje się także w projekty w przestrzeni publicznej – m.in. we współpracy z Ronem Aradem wykonał projekt oświetlenia opery w Tel Awiwie (1994 r.). Maurer udowadnia, że sztuczne światło, do którego tak bardzo przywykliśmy, a na które w codziennym życiu nie zwracamy uwagi, może zachwycać, a lampy mogą być prawdziwymi dziełami sztuki dostępnymi w naszych domach na wyciągnięcie ręki.

Oświetlenie projektu Ingo Maurera można zamówić poprzez www.9design.pl

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ