Nie taki róż straszny…

0
1504

Może być subtelny, romantyczny, pastelowy lub fluorescencyjny. Róż – ulubiony kolor małych dziewczynek i dorosłych fashionistek. Wszystkim, którzy chcą uszczęśliwić swoje córki różem we wnętrzu, Pinio zaleca umiarkowanie – sprawdzą się neutralne meble i kilka kolorowych dodatków.

Polska marka Pinio zdążyła nas już przyzwyczaić do uroczych stylizacji całych pokoików dziecięcych oraz kolekcji, które co roku zdobywają wszystkie ważniejsze nagrody w branży. Polskie meble, które wybrały dla swoich dzieci m.in. Viola Kołakowska, Kasia Skrzynecka, Natalia i Paulina Przybysz, czy Martyna Wojciechowska, charakteryzuje najwyższa jakość materiałów, oryginalne wzornictwo i szczególna dbałość o detale.

Kiedy w domu rośnie mała kobieta, przychodzi moment, kiedy liczą się tylko dodatki w kolorze różowym. Czemu? Nie pytajmy, po prostu akceptujmy. Pastelowy róż, wykorzystany w aranżacjach wnętrzarskich, jest spełnieniem marzeń wielu małych dziewczynek. Nie każdy rodzic go lubi, ale czasem warto posłuchać córki i zrealizować jej wyobrażenie idealnego, różowego pokoju. Ta fascynacja to część ich niewinnego, dziewczęcego czaru. Nie szalejmy z różowymi meblami, mogą się szybko znudzić. Tu ważne jest wyczucie i unikanie przesady, do której skłonne są czasami dzieci. Wykorzystajmy do tego dodatki, w razie czego można je zawsze zmienić na inny kolor.

Zobacz również: Hulajnoga dla mamuśki

Materiały prasowe: Pinio

ZOSTAW ODPOWIEDŹ